saicho blog

Twój nowy blog

2017

Brak komentarzy

Wróciłam tu. Po 11 latach. Chyba jestem mądrzejsza.

@Kazik – gdzie jesteś? Zapomniałam zupełnie o Tobie.

groteska

1 komentarz

czy tutaj jest zabawnie? czy powinno byc zabawnie 1 listopada? czemu do kurwy nedzy ludzie zamiast wsppominac bliskich zmarlych i rozkoszowac sie wieczornym widokiem cmentarza kupuja panska skorke i wate cukrowa? a tak z innej beczki, to mam dzis czerowne paznokcie. zajebiscie. to jest zabawne.

ha!
to jest właśnie to!
znów. i bardzo dobrze.

Why does my heart…

Feel so bad?

Why does my soul…

Feel so bad?

nie umiem pisać wedle obowiązujących reguł- to zbyt męczące.

dotkliwie odczuwam samotność, gdy siedzę w pokoju w nocy.

czy jest coś w mojej osobie, co czyni mnie odpychającą?

czy wiesz jak to jest jak nie masz się do kogo zwrócić? to boli.

wiem. ale nic na to nie poradzę.

podróze. gdybym mogła podróżować cały czas; czuję, że świat jest moim domem.

zachwyca mnie melancholia i majestatyczność.

mam więcej uczuć niż ty i cała warszawa.

dobrze mi tu. moja muza czule szepcze mi do ucha najpiękniejsze basnie.

jestem hetero, IQ 160, mam kase i mieszkam w miescie

i wiem ze poparcie rosnie.

Świat wypadł mi z moich rąk

Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć?
Chyba tak chciałam przez cały czas, lecz

Jeśli muszę i wybrać będę mógła jak odejść,
dobrze o tym wiem

Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem
Że ty łatwo tak zgodziłeś na to się i

Jeśli muszę i wybrać będę mógła jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem

Jeśli kiedyś wybrać będę mógła jak to zrobić

Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat

Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie szczęśliwie i wśród bliskich

Chciałabym umrzeć z miłości

4 komentarzy

jak minął dzień
nie pytam i tak widzimy się rzadko
to już chyba rok
odkąd na ciebie nie patrzę
raczej nie podajemy sobie rąk
raczej nie pokazujemy palcem
raczej mało obchodzimy się nawzajem

my dzieci dekadentów
córki synowie rozpusty
alkohol mamy od zawsze we krwi
rozum genetycznie struty
raczej nie życzymy nikomu źle
raczej nikomu dobrze
raczej siedzimy na dachach
bawimy się w powietrze

nostress – myślę tylko o sobie

podróże z i pod prąd
niekończące się nigdy
taka nasza mała więź
ziarno nienawiści
raczej nigdy nie będzie lepiej
tak jak nigdy nie było źle
raczej już zostanie
tak jak jest

wokół szemrzą polityczne wszy
wokół rozprzestrzenia się gaz
pani z ekranu straszy palcem
jak to mało obchodzi nas
raczej nigdy nie będziemy tym
kim raczej chcielibyśmy być
raczej siedzimy na dachach
bawimy się powietrzem

nostress – myślę tylko o sobie

ps: nie chce mi się pisać komentarza, może powinno mi się chcieć, bo za tydzień egzaminy.

Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków.

*jakby wszystko wiedział.

wstydzę się spojrzeć w lustro. piszę teraz absolutnie serio.


  • RSS